Wyjazd na Krym, mimo, że tak naprawdę mało rowerowy, to naprawdę świetna przygoda. Nie sposób nie wspomnieć też o niesamowitym farcie, który mieliśmy, odwiedzając ten kawałek świata dosłownie na cztery miesiące przed rosyjską inwazją.
11 września 2013
10 września 2013
eksploracje autokarowe południa Krymu
Przedostatni i ostatni dzień pobytu na Krymie upłynął pod znakiem autokarowego objazdu różnych atrakcji turystycznych południowej części półwyspu.
08 września 2013
wzdłuż wybrzeża do Liwadii
Niedziela rozpoczęła się naprawdę ładną pogodą. Tego dnia mieliśmy w planach dojazd rowerami wybrzeżem do Jałty i małe zwiedzanie. W drodze powrotnej czekał już na nas autokar, który odwiózł nas z powrotem do Małego Majaka.
07 września 2013
wycieczka do Bakczysaraju i na wybrzeże zachodnie
Kolejne dni wykorzystaliśmy do zwiedzenia południowego Krymu zza szyby autokaru i „z buta”. Ze sportowego punktu widzenia klapa, ale przy tym ukształtowaniu terenu i kondycji niektórych wycieczkowiczów, był to jedyny sensowny sposób, by obejrzeć coś fajnego przed wyjazdem.
06 września 2013
naprawdę rowerowy dzień
Kolejny dzień okazał się chyba najbardziej rowerowy na całym zlocie. Organizatorzy zabrali nas na pięćdziesieciokilometrową pętelkę po paśmie Demerdżi. Piękne, szerokie widoki na dolinę Ałuszty i przeciwległe pasmo Czatyrdah, a przy tym zero deszczu i widoki jak na prawdziwym Dzikim Zachodzie!
05 września 2013
oficjalne otwarcie zlotu
Na czwartek organizatorzy zlotu przewidzieli Uroczyste Otwarcie w Ałuszcie. Około dziesiątej zatem wyruszyliśmy – oczywiście pieszo, pchając rowery – pod górę do głównej drogi. Komandor rajdu, Raczyński, zarządził, by wyjść „na górę” i tam poczekać na resztę. Tak też się stało – około stupięściesięcioosobowa grupa rowerzystów pod czujnym okiem milicji zgromadziła się i skutecznie blokowała boczną drogę, dopóki nie pojawił się szef. Później w miarę sprawny zjazd w kolumnie na dół – w sumie formalność.
04 września 2013
przeprowadzka
II Międzynarodowy Zlot Turystyki Rowerowej rozpoczynał się w środę w Małym Majaku koło Ałuszty. Nasza grupa pojawiła się na miejscu już w poniedziałek po to, by rozeznać teren i przedłużyć sobie choć trochę urlop - i stąd właśnie wcześniejsze zakwaterowanie w centrum Ałuszty.
Subskrybuj:
Posty (Atom)