czwartek, 2 sierpnia 2012

przez Biłgoraj na środkowe Roztocze

Po przekroczeniu granicy województwa lubelskiego lasy liściaste ustąpiły miejsca sosnowym. W odróżnieniu od Podkarpacia, w Puszczy Solskiej bowiem gleby są piaszczyste, prawie tak jak nad Bałtykiem.

I dokulałem się do Biłgoraja. Miasteczko to ma burzliwą i wielokulturową historię. Ja jednak chciałem zobaczyć coś innego: dom rodzinny posła Palikota :) Zagaiłem więc przechodniów. Młodzi nie wiedzieli albo nie chcieli powiedzieć. Więcej odwagi miała babcia, która na mojej mapie elektronicznej pokazała, gdzie jechać. Obejrzałem więc okazałą rezydencję brata posła (patrz galeria) oraz jego dom rodzinny, który niczym szczególnym się nie wyróżniał - ot zwykły kloc polski, wymalowany na jasny błękit. W okolicy nowoczesny stadion, świeży asfalt, wielki tenis i wszystko cacy, jak przystało na strony rodzinne notabli.

* * *

Żeby nie było zbyt pięknie, na wyjeździe z Biłgoraja uszkodziłem zatrzask SPD w lewym pedale :( Czeka mnie więc naprawa lub wymiana, bo droga jeszcze daleka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz