Cyklista Grzesista
blog niereformowalnego koczownika
Strony
(Przenieś do…)
Strona główna
O mnie
Sprzęt
Media
Pajęczynka
▼
30 czerwca 2025
objechałem Dolinę Śmierci i… żyję
›
Jak ja uwielbiam upały! Taak, jestem stworzeniem zdecydowanie ciepłolubnym. Zima jest może i fajna, żeby pojeździć na nartach, ale w sumie t...
29 czerwca 2025
kiedy księżyc zachodzi zbyt długo
›
Wyjeżdżam z parku Sequoia w odczuciu, że oto zaczęła się prawdziwa moja przygoda z parkami zachodnich Stanów. W tym pierwszym było super, a ...
giganty na graniach Gór Skalistych
›
Zaczynam zauważać pewne ewidentne plusy sytuacji, w której się znalazłem. Owszem, z jednej strony jestem uboższy o niezły rower i koszty zwi...
28 czerwca 2025
pacyfikacja coraz dalej od Pacyfiku
›
Dziś wielki dzień: na dłużej żegnam się z wybrzeżem i uderzam wgłąb lądu. Dzionek zaczynam od krótkiej wizyty w kurorcie Carmel-by-the-Sea, ...
27 czerwca 2025
Dolina Krzemowa? Fajna, ale... 🤔
›
Nocowałem przy drodze na wzgórzach Los Altos. Rankiem ruch zrobił się już całkiem spory, a w takich sytuacjach czujesz się trochę jak małpa ...
26 czerwca 2025
do cierpliwych świat należy!
›
Wczorajsze mgły i paskudna widoczność przy Golden Gate zostają wynagrodzone! Przed opuszczeniem na dobre cudownego San Francisco, z uporem m...
25 czerwca 2025
miasto mocnych łydek i dobrych hamulców
›
Dziś urodziny Miśka. Nie można sobie wyobrazić lepszej daty na dojazd i zwiedzanie San Francisco, miasta-legendy. Miasta, w którym to On był...
›
Strona główna
Wyświetl wersję na komputer